Euforia w tradingu – ciche rozluźnienie
Wielu traderów uważa i mówi o tym, że największym wrogiem ich decyzji jest chciwość, strach, frustracja albo złość po stracie.
Rzadko kto mówi o euforii.
Tymczasem euforia jest jednym z najbardziej podstępnych stanów emocjonalnych w tradingu.
Dlaczego?
Ponieważ euforia najczęściej nie wygląda jak problem. Rzadko jest też emocją o skrajnym nasileniu. Często przychodzi po tym, co wszyscy nazywają „dobrym dniem”. Jest najczęściej subtelnym stanem emocjonalnym, który bardzo często nie zostaje w ogóle zauważony i nazwany.
I właśnie dlatego rozluźnia proces po cichu.
Dlaczego euforia w tradingu jest groźniejsza dla procesu niż się wydaje?
Dlaczego euforia jest groźniejsza, niż się wydaje
Gdy jesteś w euforii:
- czujesz lekkość
- masz poczucie kontroli
- wierzysz, że „jesteś w formie”
Niestety często pod tą lekkością dzieją się rzeczy, które z perspektywy procesu są niebezpieczne:
- spada czujność
- skracają się check-listy w głowie
- łatwiej robisz wyjątki
- szybciej uznajesz, że „wiesz lepiej”
Nie dlatego, że chcesz łamać zasady.
Dlatego, że:
Twój mózg przestaje widzieć potrzebę tak ścisłej ochrony zasad.
Co naprawdę robi euforia z Twoimi decyzjami?
Euforia nie krzyczy:
„Zrób coś głupiego.”
Ona raczej szepcze:
„Możesz sobie pozwolić na trochę więcej.”
Trochę więcej ryzyka i spontaniczności
Trochę mniej sprawdzania
I właśnie w tych „trochę” proces zaczyna się rozmywać.

Dlaczego po dobrym dniu częściej łamiesz zasady?
To nie jest paradoks.
To mechanizm.
Po trudnym dniu:
- jesteś ostrożny
- pilnujesz się
- wiesz, że „sytuacja jest krucha”
Po dobrym dniu natomiast:
- czujesz luz
- wierzysz w swoją formę
- czujesz, że „masz flow”
Niestety flow bez struktury szybko zamienia się w improwizację zamiast procesu.
Najbardziej niebezpieczne zdania w euforii
Jeśli po serii dobrych decyzji łapiesz się na myślach:
- „Dziś idzie mi świetnie”
- „Czuję rynek”
- „Mogę trochę przyspieszyć”
- „To będzie szybki trade”
to nie są to najczęściej oznaki mistrzostwa.
To są pierwsze sygnały rozluźnienia procesu.
Euforia w tradingu jako zmiana relacji z ryzykiem
W euforii:
- ryzyko przestaje być zagrożeniem
- zaczyna być okazją
Zaczynasz:
- zwiększać pozycję „bo jest dzień”
- skracać analizę „bo wiesz”
- robić więcej transakcji „bo szkoda momentum”
To jest moment, w którym trading przestaje być systemem, a zaczyna być grą na samopoczucie.

Co to mówi o Twoim procesie?
Jeśli po dobrych dniach częściej:
- zwiększasz ryzyko
- robisz więcej trade’ów
- odpuszczasz procedury
to nie znaczy, że jesteś nierozsądny.
To znaczy, że Twój proces nie ma zabezpieczeń na moment euforii.
A euforia tak, jak strata potrzebuje procedury, a nie tylko świadomości.
Jak chronić proces przed euforią?
Traktuj euforię jak sygnał ostrzegawczy
Nie jak nagrodę, ale jak informację:
„Teraz jestem bardziej podatny na wyjątki.”
Oddziel pewność od swobody
Pewność w tradingu jest dobra.
Swoboda w decyzjach niekoniecznie.
Pewność mówi „Znam swój plan.”
Swoboda mówi „Mogę go dziś trochę nagiąć.”
To nie to samo.
Euforia w tradingu – podsumowanie
Strata testuje Twoją odporność.
Euforia testuje Twoją pokorę wobec procesu.
Bardzo często to nie trudne dni niszczą konto.
To te, po których czujesz się zbyt dobrze.
Dzieje się tak ponieważ wtedy proces rozluźnia się po cichu.
Euforia nie psuje decyzji głośno.
Ona po cichu rozluźnia proces dopóki nie zorientujesz się, że to był moment, w którym najbardziej potrzebowałeś zasad.
Im lepiej się czujesz, tym bardziej potrzebujesz struktury.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej na temat euforii w tradingu – zaglądaj na mojego bloga. Jeśli chcesz popracować nad swoim procesem tradingowym – skontaktuj się ze mną. Napisz do maila lub skontaktuj się ze mną telefonicznie. Kontakt do mnie znajdziesz tutaj.
